sklep rowerowy


Co nas pcha w daleki świat...


Niektórzy podróżują w głąb siebie, inni palcem na mapie, jeszcze inni wybierają ekstremalne wyzwania. Można uważać, że najtrudniejszy pierwszy krok i mieć rację. Tak jak twierdzić, że wystarczy zacząć, by konsekwentnie realizować swoje marzenia
i także nie odbiegać od prawdy. Jednak w każdym przypadku najważniejsze jest, by podążać własną drogą...

Grunt to ruszyć potem jest z górki...

Bezgraniczna pasja do oglądania świata z perspektywy dwóch kółek wyrosła z typowej potrzeby spędzania w ciekawy i tani sposób wakacji. Bliskość gór odkryła przed nami wiele możliwości. Tak zrodził się w nas pomysł na pełne wyzwań życie.

Dewiza na początku nienazwana, później usłyszana na jednej z wypraw, że

lepiej raz zobaczyć niż tysiąc razy usłyszeć

towarzyszyła nam już podczas pierwszej krótkiej wyprawy: w okolicę Beskidów, w Tatry, by później określać nasze cele podczas dłuższych wyjazdów. Wkrótce organizowanie wypraw rowerowo-trekingowych stało się naszym sposobem na życie. Kolejne punkty na mapie planowanych podróży wyznaczyły Alpy, Morze Czarne, jednak to nie zaspokoiło naszego apetytu do przekraczania granic tego, co moglibyśmy uznać za typowe. Zdecydowaliśmy się na podróż po innym kontynencie. Wyruszyliśmy do Ameryki Południowej...

Nasza pasja zaskakuje nas codziennie na nowo, pokazuje, że nawet staranne przygotowanie do wyprawy nie wyklucza niespodzianek, a los potrafi płatać figle. Życie pisze scenariusz, którego kolejne karty są zdumiewające, dla niektórych wręcz nieprawdopodobne. Jednak w tym tkwi jego urok, którego nie przeczytamy, nie zobaczymy, nie wysłuchamy, którego można jedynie przeżyć całym sobą i wszystkimi zmysłami... Dlatego oferujemy przekaz różnego typu – tekst, zdjęcia, panoramy sferyczne, filmy video, itp.

Zapraszamy do wędrówki po śladach opon naszych rowerów.

 
     
     
 

Jak zaczynaliśmy?

Wpis do Księgi Gości jednego z naszych czytelników:

„Jest coś niezwykłego w tym, że jedni robiąc to samo, co inni, brną w to głębiej, by zajechać dalej, za horyzont nieznanego. "Duszaki" są żywym dowodem na to, że prawdziwa przygoda jest niedaleko nas i zaczyna się z
chwilą wyjścia z domu. Zadziwia mnie ich podróżnicza ewolucja: z chłopaków, którzy wyjechali na Słowację i poszli sobie w zimę na Babią - do Globtroterów, do obieżyświatów, których interesują świeże i ambitne cele...”

(Jarek D. z Krakowa)

 

 
   

 

 

Ostatnia wiadomość

22.07.2009 - Druga część relacji i galerii z wyprawy w Andy
Relacja oraz galeria dostępna jest TUTAJ i TUTAJ
Zapraszamy!

Newsletter

Podaj nam swój adres e-mail, a my poinformujemy Cię o ważniejszych wydarzeniach.

Księga gości

Zostaw ślad po sobie - wpisz się do naszej Księgi Gości

Ostatni film


Zobacz film w lepszej jakości - kliknij w "więcej"